TEST: Bugera T5 Infinium

Stuprocentowy majstersztyk w każdej sferze, od wykonania po brzmienie! Autor: Tomasz Andrzejewski • 30 czerwca 2017
Bugera T5 Infinium900 zł
30 czerwca 2017 13:00
Tomasz Andrzejewski Gitarzysta Dostarczył SoundTrade SoundTrade tel: +48 22 632 02 85 www.soundtrade.pl

Bugera od wielu lat walczy o każdy kawałek gitarowego klienta. Ten niemiecki producent na początku drogi, torował ją sobie ceną produktu, lecz w opinii wielu trwałość i jakość pozostawiały wiele do życzenia ze względu na fakt, że produkcja w Chinach nie cieszyła się uznaniem.

Sam osobiście miałem kilka razy styczność z tymi wzmacniaczami i nie zgadzam się z informacjami na wielu forach, że to zabawki dla amatorów. Brzmienie wzmacniaczy było skuteczne już na początku ich drogi, a przy tej cenie było wręcz wzorowe. Po za tym dla wielu młodych ludzi, nie posiadających własnego stałego dochodu, był to jedyny dostępny finansowo w pełni lampowy wzmacniacz. Mogli dzięki temu poznawać każdy aspekt brzmienia "ciepłej lampy" i wchodzić na wyższy poziom zaawansowania, gdyż jak wiemy "lampa" nie wybacza błędów.

 

[img:1]

 

Czasy się zmieniły i wiele renomowanych firm zaczęło dawać nam produkty świetnej klasy za rozsądne niewygórowane pieniądze, a co za tym idzie, Bugera musiała zweryfikować wiele rzeczy w swoich produktach, by nie tylko walczyć z konkurencją, ale z impetem wskoczyć kilka półek wyżej.

Wzmacniacz, który przyjechał do mnie na testy, to stuprocentowy majstersztyk w każdej sferze, od wykonania po brzmienie! Całkowicie wyeliminował strach przed produktami firmy Bugera, a wręcz stwierdzam, że może spokojnie konkurować z konstrukcjami nawet dwa razy droższymi. Ten mały "Święty Graal" Bugery to T5 Infinium i o nim będę dziś rozprawiał.

 

[img:5]

 

Budowa i specyfikacja

Wzmacniacz przyjechał świetnie zapakowany w podwójny karton. W pudełku znajdował się nasz mały przyjaciel (po testach stwierdzam, że mógłby zostać na baaaaaardzo długo), kabel sieciowy i karta gwarancyjna. Po rozpakowaniu go z folii pojawił się uśmiech na mojej twarzy (bynajmniej nie ironiczny). Wzmacniacz przy gabarytach mojego ciała, wyglądał jak szereg trzech "kostek" w pedalboardzie (wymiary to 16.5 cm wysokości, 22 cm długości, 15.5 cm głębokości). Aż trudno uwierzyć, że to w pełni lampowy wzmacniacz pracujący w klasie A. Sama konstrukcja przypomina wiele podobnych obecnie na rynku maluchów takich jak (Vox, Mooer czy Joyo).

Chassis (spód wzmacniacza, w którym montuje się całą elektronikę) zbudowany jest z blachy pomalowanej proszkowo na czarny kolor. Wszystkie nadruki (w lekko kremowym kolorze) estetycznie komponują się z gałkami potencjometrów, dużym przełącznikiem typu Toggle oraz wielką pomarańczową kontrolką, która świeci gdy wzmacniacz jest włączony. Co ciekawe jak na lampową konstrukcję, nie posiadamy tu włącznika "standby". Może dlatego, że nagrzanie lampek przy tej konstrukcji to żaden problem. 

 

[img:3]

 

Na frontowym panelu znajduje się od lewej; gniazdo na "dużego jacka" do podłączenia kabla naszej gitary, potencjometr GAIN, "magiczny" włącznik "PHAT" (o tym później), następnie vintage'owa equalizacja składająca się z dwóch potencjometrów TREBLE  i BASS, świetny skuteczny REVERB i odpowiedzialna za głośność naszego 5-watowego "MONSTRUM" gałka VOLUME. Na górnej części zakrytej "kloszem" z blachy perforowanej, pokrytej niklem, z wielkim plastikowym imitującym metal logiem Bugera, znajdują się transformatory i dwie lampy.

Za brzmienie na preampie odpowiada 12AX7, a za wzmocnienie EL 84 - obie z logiem Bugery (nie dotarłem do informacji kto produkuje dla nich lampy). Trzeba dodać, że wzmacniacz wyposażony został w rewolucyjny system INFINIUM Tube Life Multiplier Technology, który nie tylko kontroluje stan lampy na wyjściu wzmacniacza, ale i podobno wydłuża jej żywotność nawet o 20 razy (a to spora oszczędność). Wbudowany 2-drożny tłumik mocy, umożliwia osiągnięcie najwyższej jakości pełnego lampowego brzmienia nawet gdy ściszymy wzmacniacz do 0.1W. INFINIUM kompensuje również jakość brzmienia gdy lampy są już "zgrane", automatycznie dostosowuje bieżące poziomy tak, aby stare lampy brzmiały jak nowe - nawet jeśli napięcia w sieci AC spadną poniżej wartości nominalnych.

 

[img:4]

 

Ciekawostką jest również fakt, że wzmacniacze serii INFINIUM wskazują za pomocą diody LED (na tylnym panelu) czy lampa osiągnęła już koniec swego życia, a dzięki zastosowaniu układu Auto-Bias firmy INFINIUM, wystarczy wymienić wskazaną lampę bez konieczności wyjazdu do warsztatu, co przełoży się na dodatkową kwotę pozostawioną w kieszeni.

Z tyłu znajdziemy gniazdo kabla zasilającego, wspomniany wcześniej system monitorujący zużycie i czas wymiany lampy oraz wyjście słuchawkowe i wyjście 4 Ohm na kolumnę gitarową. Nie należy zapomnieć o przełączniku mocy w zakresie 0.1W / 1W / 5W. Konstrukcję wieńczy duża, wygodna rączka wykonana z tworzywa przypominającego skórę.

 

[img:2]

 

Brzmienie

Ten wzmacniacz to niby jednokanałowa konstrukcja, lecz niech nas nie zwiedzie minimalistyczna forma, gdyż dzięki przełącznikowi PHAT charakter urządzenia zmienia się radykalnie. Ogólnie w pozycji EQ na godzinę dwunastą z gitarą typu strat (ESP/EII-ST1 na klasycznych singlach) wzmacniacz odzywa się czystym szklankowym soundem, spokojnie nadającym się do nagrań podstawowych gitar w każdej stylistyce muzycznej. Słychać tu naprawdę wiele harmonicznych, a jakość brzmienia nie pozostawia złudzeń. To naprawdę profesjonalny sound.

Gałki korekcji EQ działają bez zastrzeżeń i zupełnie nie doskwiera brak regulacji środka. W skrajnych położeniach wzmacniacz odzywa się z częstotliwościami, które przynależą do danego potencjometru. Rewelacyjnie wzmacniacz zachowuje się na podkręconym "GAIN", przester jest lekko skompresowany porównywalny jakością do drugiego kanału "Mesy" z serii Mark. Naprawdę nie jest to przesadzona ocena. I mimo, iż nie jest to highgainowy amp, to w klasie wzmacniaczy typu "lo gain" sprawdza się wzorowo, a brzmienie klei się w solowych partiach.

Dodatkowo, przy rozłożonych akordach czuć moc i prawdziwy lampowy charakter. Reverb jest głęboki i świetnie miksuje się z każdym ukręconym soundem bez względu na to, w której pozycji znajduje się "GAIN", a po przełączeniu "PHAT" brzmienie staje się tłuste, grube i jakby lekko "dopalone". To naprawdę "magiczny" switch. Firma twierdzi, że pozwala to na uzyskanie drugiego kanału. Ja pójdę krok dalej i stwierdzam, że dzięki temu przełącznikowi dostajemy "drugi" wzmacniacz.

 

Próbka możliwości Bugera T5 Infinium:

 

Podsumowanie

Polecam zapoznać się z tą propozycją, gdyż w sklepach cena oscyluje między 850 a 950 zł. Jedyne czego mi zabrakło to pętla, ale znam wiele wzmacniaczy za pięć czy dziesięć tysięcy złotych, które również jej nie posiadają, więc nie ma co marudzić. Wzmacniacz nada się do brzmień z zakresu od bluesa po rocka, a dzięki temu, że wspaniale "nawiązuje przyjaźnie" z kostkami typu overdrive i distortion, możemy być spokojni o wydobycie na nim cięższych brzmień.

Wzmacniacz testowałem na kolumnie Bugera 112TS Vintage, a nagrań dokonałem mikrofonem RODE M5. Gitary użyte do testu to ESP/E-II ST1 i własnej konstrukcji na przetwornikach DiMarzio Tone Zone i DiMArzio Air Norton.

 

Specyfikacja techniczna:

 
  • Moc: 5W (z przełącznikiem 5 / 1 / 0.1W)
  • Impedancja: 4 Ohm
  • Kanały: 2
  • Kontrola: Gain, Treble, Bass, Reverb, Volume, Phat switch
  • Lampy: 1x 12AX7, 1x EL84
  • Wejścia: 1x Jack IN
  • Wyjśćia: Headphone Out, Speaker Out
  • Technologia INFINIUM Tube Life Multiplier
  • Wbudowany Reverb studyjnej jakości

 

reklama
Copyright © INFOMUSIC 2016
Szanowny Czytelniku
 
 
Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Poufność danych jest dla INFOMUSIC.PL niezwykle ważna i chcemy, aby każdy użytkownik portalu wiedział, w jaki sposób je przetwarzamy. Dlatego sporządziliśmy Politykę prywatności, która opisuje sposób ochrony i przetwarzania Twoich danych osobowych. 
 
 
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 roku. Poniżej znajdziesz podstawowe informacje na ten temat.
 
Kto jest administratorem Twoich danych osobowych?
 
Administratorem, czyli podmiotem decydującym o tym, jak będą wykorzystywane Twoje dane osobowe, jest INFOMUSIC. Rejestr firm: INFOMUSIC z siedzibą w Gdańsku przy ul. Zielona 20/14  80-746 Gdańsk, Nr ewidencyjny: 112588, Numer VAT: NIP PL 584 2259505, REGON 192 886 210.  Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w naszej Polityce prywatności 
 
 
Jakie dane są przetwarzane ?
 
Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez INFOMUSIC,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów.
 
Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych osobowych?
Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i doskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie. Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. 
 
Komu udostepniamy Twoje dane osobowe?
 
Twoje dane mogą być udostępniane w ramach grupy portali INFOMUSIC.PL. Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. 
 
Pełna treść w polityce prywatności
 
Gdzie przechowujemy Twoje dane?
Zebrane dane osobowe przechowujemy na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego („EOG”), ale mogą one być także przesyłane do kraju spoza tego obszaru i tam przetwarzane. 

 
Jakie masz prawa?
 
Prawo dostępu do danych:  
W każdej chwili masz prawo zażądać informacji o tym, które Twoje dane osobowe przechowujemy. Aby to zrobić, skontaktuj się z INFOMUSIC.PL– otrzymasz te informacje pocztą e-mail. 
 
Prawo do poprawiania danych: 
Masz prawo zażądać poprawienia swoich danych osobowych, jeśli są one niepoprawne, a także do uzupełnienia niekompletnych danych.  Jeśli masz konto w INFOMUSIC.PL lub konto portalach grupy INFOMUSIC.PL, możesz edytować swoje dane osobowe na stronie swojego konta. 
 
Szczegółowe informacje dotyczące Twoich praw znajdują się w Polityce prywatności 
 
Dlatego też proszę naciśnij przycisk „ZGADZAM SIĘ, PRZEJDŹ DO SERWISU" lub klikając na symbol "X" w górnym rogu tego oka, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez ze mnie z Usług  INFOMUSIC, w tym ze stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, udostępnianych zarówno w wersji "desktop", jak i "mobile", w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies przez nas i naszych Zaufanych Partnerów, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.
 
Pełny regulamin i Polityka prywatności znajduje sie pod poniższym linkiem. Prosimy o zapoznanie się z dokumentem. https://www.infomusic.pl/page/rodo 
 
Zgadzam się, przejdź do serwisu Nie teraz