
Przemysław Rajewski
Gitarzysta
Gitarowy pudelek - Dean & Hofner uratowane przed upadkiem
W ostatnich miesiącach sporo pisaliśmy o różnych perypetiach prawnych wielu znanych marek gitarowych. Pomału część z tych problemów zostaje rozwiązana, choć jak to w życiu bywa, kosztem kompromisu, który nie dla wszystkich musi być korzystny. Przyjrzyjmy się zatem, co słychać o Deana i Hofnera.
![[img:1]](/img/artykuly/zdjecia/dean-hofner-1-org.webp)
Fot. Dean Guitars
Dean od lat przeżywa prawdziwą huśtawkę nastrojów. Z jednej strony przegrany proces z Gibsonem, z drugiej wygrany z Dime Guitarz. Do tego dochodzą wewnętrzne turbulencje – dwaj właściciele firmy Armadillo (w skład której wchodzi Dean) są ze sobą w permanentnym konflikcie (i co za tym idzie niezliczonej ilości wzajemnych procesów). Wyżej wymienione perturbacje doprowadziły do narośnięcia długów rzędu ok. 50 milionów dolarów, co przy majątku firmy wycenianym od 1 do 10 milionów dolarów musiało skutkować bankructwem. Czy tu się kończy historia tej zasłużonej marki? Całe szczęście nie.
Bankructwo, o którym tu mowa (Chapter 11), to rozdział amerykańskiego Kodeksu Upadłościowego, który dotyczy restrukturyzacji i naprawy przedsiębiorstwa. Pozwala on zadłużonej firmie chronić się przed wierzycielami i kontynuować działalność, podczas gdy ta opracowuje plan spłaty długów i naprawy swojej sytuacji finansowej. Według zapewnień właścicieli (Armadillo), wszelkie zobowiązania Deana względem dystrybutorów oraz klientów indywidualnych, a także dostawców będą respektowane, a firma znajdzie sposób na wyjście z kryzysu.
![[img:2]](/img/artykuly/zdjecia/dean-hofner-3-org.webp)
Fot. Hofner
Hofner z kolei to kolejna zasłużona marka borykająca się od dawna z problemami finansowymi. Instrumenty tej firmy od ponad 130 lat są synonimem niemieckiej sztuki lutniczej, a zły stan finansów producenta z miasta Baiersdorf, skutkował ogłoszeniem niewypłacalności. Tu do akcji wkroczyły dwie, potężne firmy z branży (Thomann oraz GEWA), które postanowiły wyciągnąć pomocną dłoń do prawdziwej legendy w świecie instrumentów strunowych. Efektem tej pomocy jest powstanie wspólnej firmy Streetlife, która będzie odpowiedzialna za markę Hofner. Udało się również uratować 24 z 52 miejsc pracy w siedzibie firmy w mieście Baiersdorf. Tak więc podobnie jak w przypadku Dean’a, kolejna legendarna marka została uratowana przed popadnięciem w niebyt. Co z pewnością cieszy!