TEST: TC Electronic Nether Octaver

Wbrew vintage'owej łatce, można wyciągnąć z tego modelu całkiem sporo! Autor: Przemysław Rajewski • 3 kwietnia 2018
TC Electronic Nether Octaver230.00 zł
3 kwietnia 2018 10:00
Przemysław Rajewski Gitarzysta Dostarczył SoundTrade SoundTrade tel: +48 22 632 02 85 www.soundtrade.pl

Kolejnym efektem, który znalazłem w sympatycznej paczuszce był octaver Nether. Myśl przewodnia towarzysząca genezie tego urządzenia jest identyczna z tą, towarzyszącą powstaniu 3rd Dimension Chorus, czyli stworzenie prostej w obsłudze konstrukcji o vintage’owej charakterystyce brzmienia. Nether Octaver ma za zadanie dostarczyć nam do dwóch oktaw poniżej sygnału wyjściowego.

 

Budowa

Prosto, analogowo i estetycznie. Faktycznie - pod kątem estetyki trudno się przyczepić, ładny i czytelny design, duże potencjometry oraz wtyki umieszczone na tylnym panelu od razu polepszyły mi humor. Podobnie jak pancerne wykonanie, z którego słyną duńskie produkty.

 

[img:1]

 

Zawsze żartuję, że jakbym kopnął swój ulubiony wzmacniacz (czego oczywiście nie mam zamiaru robić) to prędzej złamałbym stopę niż uszkodził mój lampowy generator decybeli. Jestem dziwnie spokojny, że z tą kostką byłoby podobnie. Trzy potencjometry pozwalają nam ustalić poziom nasycenia dodatkowymi oktawami oraz regulować mix przetworzonego sygnału z czystym. W teorii wszystko proste i czytelne… a jak to brzmi w praktyce?

 

[img:3]

Brzmienie

TC Electronic Nether Octaver jest urządzeniem monofonicznym, o czym należy pamiętać podczas „częstowania” urządzenia riffami i zagrywkami. Już na dzień dobry spodobał mi się ciepły charakter konstrukcji, tak daleki od sterylnych, polifonicznych, cyfrowych odpowiedników. „Grubość” brzmienia powoduje, że najlepiej z moich gitar Nether dogadywał się z wiekowym Tele, które przy subtelnym ustawieniu potencjometru mix nabrało masy jak Pudzian przed wyjściem do klatki w oktagonie. W tej kostce dołu naprawdę nie brakuje, o czym łatwo jest się przekonać jeśli przeholuje się z dodawaniem niskich częstotliwości.

 

[img:2]

 

Moje monitory nie były zachwycone, gdy podpiąłem ciemno brzmiącego Les Paula.  Konstruktorzy z Danii chcieli uzyskać octaver, który oprócz podstawowego celu, jakim jest dostarczenie przetransponowanego sygnału, ma dodać jeszcze to „coś” tj. analogowe ciepło oraz idące z tym subtelne niedoskonałości, odróżniające Nether od cyfrowych konstrukcji.

 

Próbka możliwości TC Electronic Electronic Nether Octaver:

 

Podsumowanie

Nether Octaver, podobnie jak 3rd Dimension Chorus, jest specyficznym, przesiąkniętym klasyką urządzeniem. Dla mnie to nie zarzut - wręcz przeciwnie. Wbrew „vintage’owej” łatce, można wyciągnąć z tego modelu całkiem sporo. Od subtelnego pogrubienia brzmienia po wręcz synth’owe klimaty - wszystko znajduje się pod ręką (a raczej nogą), a podlane zostało jeszcze ciepłym, analogowym sosem. I ta cena! No właśnie, stosunek cena/jakość to z pewnością ogromny atut tego urządzenia.

 

Czytaj także:

[img:4]

[img:6]

 

Pytania i komentarze odnośnie sprzętu

reklama
Copyright © INFOMUSIC 2016