PORADNIK: Szlifowanie progów

Szlif progów w gitarze nie jest rzeczą łatwą, ale czasem wartą wykonania. Zobacz jak to zrobić! Autor: Przemek Drużkowski • 7 maja 2018

W dzisiejszym odcinku zajmiemy się szlifem progów. Szlifu dokonuje się najczęściej w dwóch przypadkach:

 

  1. Kiedy na progach pojawiają się wgłębienia i w tych pozycjach pojawia się nieczysty dźwięk.
  2. Podczas „układania” się gitary. W momencie, kiedy instrument przychodzi prosto z fabryki, jest nowy, i w miarę osadzania się, progi się poruszyły lub wręcz nawet zaczęły odstawać od podstrunnicy.

 

Celem wyrównania progów jest przywrócenie czystości dźwięków oraz wygody grania na gitarze. Jest to w większości przypadków praca dla zaawansowanego serwisanta, niemniej przy zachowaniu odpowiedniej kolejności, dokładności oraz cierpliwości, jesteśmy w stanie sami to zrobić w domowych warunkach.

 

Zobacz video poradnik

 

Narzędzie

Należy zaopatrzyć się w kilka narzędzi zaprojektowanych specjalnie do tego celu. Najważniejszym i zarazem najbardziej dedykowanym do progów jest pilnik o odpowiednio wyżłobionym profilu tzw.: Crowning File. Jest on najczęściej sprzedawany w trzech wersjach, odpowiednio do progów: small, medium, jumbo.

Kolejnym jest Fret rocker. Czterokątny, płaski, najczęściej metalowy profil o idealnie prostych krawędziach. Narzędziem, dzięki któremu wygładzimy wszystkie progi, jest metalowa belka z podklejonym papierem ściernym, przeznaczonym do metalu o ziarnistości 240 lub 320.

Gumki lub papiery ścierne do polerowania progów, metalowa linijka, lub przykładnica
oraz linijka z wyżłobionymi wcięciami na progi, odpowiednimi do skali gitary.
Przyda nam się też płyn do konserwacji podstrunnicy, szmatka z mikrofibry oraz taśma maskującą i klucz do regulacji pręta napinającego.

 

Zaczynamy

Zaczynamy od sprawdzenia, które progi są nierówne lub starte i zdecydowania, czy dokonujemy szlifu całego gryfu, czy tylko miejscowo jednego progu lub tylko fragmentu progu. Użyjemy tutaj FretRockera, którym po kolei sprawdzimy każdy próg w trzech miejscach na gryfie. Struny wiolinowe, w środku podstrunnicy oraz na strunach basowych. Można to zrobić jeszcze z założonymi strunami tak, aby poprzez dźwięk dodatkowo pomóc sobie w weryfikowaniu, co nie brzmi prawidłowo.

Tutaj dodam, że jeżeli jest to tylko kwestia jednego miejsca na całym gryfie, to warto skupić się tylko na tym progu, plus na kilku progach z przodu. Jeżeli widzimy więcej tego typu miejsc, warto zrobić szlif całego gryfu.

Po ściągnięciu strun i odkręceniu gryfu w gitarach typu bolt on, ustawiamy podstrunnice w pozycji płaskiej, dokręcając lub luzując pręt napinający. W tym celu przyda nam się linijka z wyciętymi otworami, odpowiednimi dla danej skali gitary oraz odpowiedni klucz do pręta.

Mając płaską podstrunnicę, naklejamy taśmę maskującą, zabezpieczając pola między progami, a zaraz potem, markerem oznaczamy wszystkie progi, rysując prostą linię na ich szczytach. Następnie przy użyciu metalowej belki z podklejonym papierem ściernym zabieramy się do wygładzania powierzchni progów. Bardzo ważne jest, aby poruszać belką dokładnie wzdłuż osi podstrunnicy, w taki sposób jak biegną struny.

W trakcie tej czynności zobaczymy, że ślad markera zacznie nierównomiernie znikać ze szczytów progów, dzięki czemu nie tylko zobaczymy obecny stan zużycia całego kompletu progów, ale też dowiemy się, kiedy zakończyć szlif. Wszystkie progi będą miały starty ślad markera na swoich wierzchołkach. Staramy się ścierać progi właśnie tylko do tego momentu. Po skończeniu warto jeszcze raz użyć Fret rockera, aby dodatkowo sprawdzić, czy wszystkie pozycje są równe.

Przy użyciu pilnika do progów kształtujemy korony progów. Należy dokładnie je zaokrąglić, zostawiając najwyżej, bardzo wąska płaską krawędź (około 0.1 mm). Jest to czynność, która zajmuje najwięcej czasu i wymaga zarówno cierpliwości, jak i dużej dokładności. Od tego zależy, czy gitara potem będzie miała czysty i ładny dźwięk w każdej pozycji.

Kiedy już ukształtujemy wszystkie progi, ostatnią czynnością będzie ich wypolerowanie.
Przy użyciu gumek polerujących staramy się doprowadzić progi do połysku. Im gładsze, tym ładniejszy dźwięk i przyjemniejsza gra. Zaczynamy od gumki o najmniejszej ziarnistości, a kończymy na największej. Można użyć zamiennie zwykłej gumki do mazania i owinąć ją kolejno papierami 400, 600, 800 aż do 1200. Odklejamy taśmę maskującą i przy użyciu płynu do konserwacji czyścimy podstrunnicę.

Po całym szlifie dokręcamy gryf, montujemy struny, robimy set up i gitara gotowa. Jeżeli nie czujecie się na siłach, aby to zrobić samemu, to oddajcie gitarę do profesjonalnego serwisu, ale jeżeli macie jakiś „testowy“ instrument i chcecie spróbować własnych sił, to serdecznie zachęcam i życzę powodzenia.

 

Pozdrawiam serdecznie,
Przemek Drużkowski

Copyright © INFOMUSIC 2016